Czy warto kupić smartfon za 5000 zł?

iPhone 13
źródło: apple.com

Posiadanie smartfona nie jest obecnie niczym luksusowym. Wynika to głównie z faktu, że proste urządzenia z dostępem do Internetu można kupić już za kilkaset złotych. Oczywiście na rynku dostępne są znacznie droższe smartfony, które teoretycznie ze swoją wydajnością powinny nam posłużyć przez kilka najbliższych lat.

Dzisiaj sprawdzimy, czy warto zakupić smartfon za 5000 złotych?

Smartfon za 5000 zł, fanaberia czy inwestycja na lata?

Zapłacenie 5000 złotych za telefon nie jest małym wydatkiem, jednak pomimo dość wysokiej kwoty możemy być pewni jednego: w tej cenie urządzenia są z absolutnie topowej półki i nie widać w nich pójścia na jakiekolwiek kompromisy przez producenta. Decydując się na zakup takiego urządzenia możemy być niemal pewni, że z jego użytkowania będziemy zadowoleni przez kilka najbliższych lat.

Zacznijmy od jabłka

iPhone’y mają swoich fanbojów oraz zdecydowanych przeciwników. Patrząc jednak na smartfony od Apple obiektywnie możemy być pewni, że wydajności urządzenia nam nie zabraknie, oraz że możemy liczyć na bardzo długie wsparcie softwarowe urządzenia. Obecnie w cenie do 5000 złotych możemy zakupić iPhone’a 13 lub iPhone’a 12 Pro. Oba te urządzenia mają genialną wydajność, bardzo dobrą kulturę pracy, łączność 5G oraz świetny zestaw aparatów. Na dodatek w obu modelach możemy liczyć na pyło i wodoszczelność oraz ekran w technologii OLED. Jeśli zaś chodzi o system iOS (obecnie w wersji 16) to ma on swoich przeciwników oraz zwolenników, dlatego nie zaliczamy go ani do plusów, ani do minusów urządzenia.

Jako minus można wymienić odświeżanie ekranu na poziomie 60 Hz, co może niektórym przeszkadzać, a na tym poziomie cenowym w Androidzie wyższa wartość odświeżania jest już praktycznie standardem.

Jeśli nie iOS to Android

Pośród smartfonów z zielonym robocikiem na pokładzie wybór jest znacznie większy. Jeśli jesteśmy fanami Samsunga, w cenie 5000 złotych możemy zakupić ich najnowszy flagowiec Galaxy S22+, a jeśli trafimy na ciekawą promocję może nawet uda się nam zakupić S22 w wersji Ultra. Obecnie flagowe smartfony koreańskiego producenta, są jednymi z najlepszych urządzeń z Androidem na pokładzie. Bardzo dobre aparaty, wysoka wydajność, piękny wyświetlacz, 5G oraz wodoodporność, to wszystko i wiele więcej znajdziemy w rodzinie smartfonów S22. Dla niektórych minusem mogą być drobne problemy z oprogramowaniem, jednak Samsung, wypuszcza stosowane aktualizacje, dzięki czemu większość problemów wieku dziecięcego telefony mają już za sobą.

Jeśli nie Samsung to co? Innym ciekawym smartfonem jest Xperia 5 IV od Sony. Ciekawy design, wydajny ośmiordzeniowy procesor, wyświetlacz OLED odświeżany na poziomie 120 Hz oraz wydajny akumulator, sprawią, że propozycja od Sony wydaje się świetną alternatywą dla serii S koreańskiego producenta. Za aparaty odpowiada marka Zeiss, która jest gwarantem świetnej jakości zdjęć.

Może Huawei?

Huawei po odłączeniu od systemu Google stracił sporo klientów. Jednak ich smartfon P50 Pro udowadnia, że Chińczycy wiedzą jak robić smartfony klasy premium. Aparaty sygnowany marką Leica zapewniają świetnej jakości zdjęcia, ekran OLED ma przekątną 6,60″, a wydajny procesor (Snapdragon 888), sprawia, że P50 Pro jest telefonem absolutnie wartym swojej ceny. Dla większości osób problemem może być brak usług od Google, jednak obecnie HMS rozwija się na tyle szybko, że z każdym miesiącem usług od amerykańskiego giganta brakuje nam coraz mniej. Warto dać smartfonowi od Huawei szasnę.

Smartfon za 5000 zł? Kup raz i używaj latami

Jak widać w przedziale do 5000 zł prezentowane smartfony, są absolutną czołówką, jeśli chodzi o urządzenia mobilne. Praktycznie każdy omawiany model zapewnia bardzo wysoką wydajność, której wystarczy na kilka najbliższych lat. Oczywiście iOS oraz Android to dwa zupełnie inne systemy, które mają swoich zwolenników i przeciwników. Dla konsumenta najważniejszy jest jednak wybór, a jak widać w cenie do 5000 złotych jest on niezwykle szeroki.

Oceń post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.