Najlepsze gry komputerowe sprzed 10 lat

wiedźmin

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że przemysł rozrywki elektronicznej przewyższył obecnie dochody uzyskiwane z przemysłu filmowego. Na przestrzeni lat branża gier komputerowych znacznie się rozwinęła, a tworzenie produkcji z najwyższej półki pochłania nawet dziesiątki milionów dolarów i kilka lat dewelopingu. Mówi się, że dekada w branży elektronicznej to cała przepaść technologiczna. Nie zawsze jednak jest to regułą. Poniżej przyjrzymy się kilku najlepszym grom sprzed 10 lat i sprawdzimy, czy dzisiaj straciły coś ze swej świetności.

Gears of War

gears-of-war

Tytuł będący strzelaniną TPP pierwotnie ukazał się na Xboksie 360 w 2006, by rok później wyjść na systemy Windows. Pomimo, że powielał kilka patentów po raz pierwszy zaobserwowanych w innych tytułach (m. in. widok znad ramienia przy precyzyjnym celowaniu, system przylegania do osłon, wydawanie komend kompanom) uznawany jest za przełomowy w swoim gatunku. Po raz pierwszy bowiem wszystkie powyższe elementy zostały zawarte w jednej grze w tak atrakcyjnym wydaniu. „Gearsy” cieszyły oczy znakomitą grafiką, a zmysł słuchu sugestywnymi dźwiękami, zwłaszcza piły mechanicznej zamocowanej jako bagnet karabinu (znak rozpoznawczy gry). Nieskomplikowana fabuła wypełniona była po brzegi akcją i mocnymi charakterami. W grze przyszło nam sterować oddziałem żołnierzy (tytułowych „Gearsów”) śledząc ich walkę w opanowanym przez potwory świecie. Gears of War ukazuje się do dziś w kolejnych częściach rozwijając trzon rozgrywki nakreślony ponad dziesięć lat temu przez Epic Games i głównego designera, Cliffa Bleszinskiego. Do tej pory ukazało się łącznie sześć tytułów z tej serii.

Assassin’s Creed

Assassin’s Creed

Wydana w 2007 roku gra dała początek ukazującej się do dziś serii o walce Asasynów z Templariuszami. Tytuł wciągał za sprawą nietuzinkowej historii. Główny bohater, zwykły pracownik baru okazuje się praprzodkiem wielkiego Asasyna, którego wspomnienia są zapisane w jego łańcuchu DNA. By je wydobyć i dowiedzieć się, gdzie ukryto tajemnicze Jabłko Edenu gracz przenosi się w czasie do roku 1191 odwiedzając Jerozolimę, Damaszek i Akkę.

Pieczołowitość, z jaką odwzorowano średniowieczne miasta budzi podziw. Charakterystyczne budowle, klimat miejsc, języki którymi posługują się ich mieszkańcy stanowiły coś, czego wcześniej w grach nie było. Największą atrakcją gry była jednak możliwość eksploracji świata. Główny bohater był bowiem mistrzem parkouru i zamiast chodzić ulicami i ścieżkami o wiele efektywniej (i efektowniej) przychodziło mu przemykanie po dachach zabudowań. Animacja postaci podczas wspinaczki, walki i wszelkich ewolucji była niewiarygodna. Ukryte ostrze w rękawie i „skok wiary”, tak charakterystyczne elementy gry są powielane po dziś dzień.

Grand Theft Auto: San Andreas

Grand Theft Auto: San Andreas

Kolejna część kontrowersyjnej serii ukazała się w 2004 roku i do dziś uchodzi przez wielu za najlepszą ze wszystkich. Pomimo, że kopiowała motywy z poprzedników charakteryzowała się niesamowitym klimatem (początek lat 90. w Kalifornii), ogromem terenu do zwiedzania i niezliczoną liczbą aktywności do wykonania. Jak każde GTA, tak i San Andreas było satyrą na amerykański styl życia podkreślając niemal na każdym kroku hipokryzję mieszkańców USA i parodiując prostymi środkami wydarzenia ze świata rzeczywistego. Co tak naprawdę czyniło grę przełomową? Do dyspozycji oddane zostały trzy miasta (Los Santos, San Fierro, Las Venturas – nietrudno zgadnąć które amerykańskie metropolie parodiowały) oraz tereny wiejskie pomiędzy nimi.

Oprócz standardowej fabuły, wypełnionej nietuzinkowymi postaciami gracz miał do wykonania multum zadań dodatkowych. Dostawca pizzy, strażak, paramedyk, sprzedawca samochodów, maszynista, pilot, rolnik, taksówkarz – w grze można było wykonywać każde z tych zajęć. Nie mogło zabraknąć rabowania domów, wojen gangów i prowadzenia biznesów. Za zarobione pieniądze można było kupować nieruchomości, auta (alternatywa do ich kradzieży), jedzenie, ubrania, dodatki. Można było również chodzić postacią do fryzjera i na siłownię, by zmienić jej wygląd. Nasze aktywności miały wpływ na statystyki głównego bohatera. I tak od częstej jazdy na rowerze i biegania wzrastał wskaźnik wytrzymałości, ale odpuszczenie siłowni i nałogowe pożeranie hamburgerów sprawiało, że kierowaliśmy po jakimś czasie okrągłym grubaskiem. Te patenty nie pojawiły się w kolejnych częściach, mimo że sprzęty na które ukazały się GTA IV i V były znacznie potężniejsze.

Resident Evil 4

Resident Evil 4

Mająca swoją premierę w 2005 roku czwarta numeryczna część serii była przełomowa i zmieniła oblicze gier. Przede wszystkim zrywała z tematem zombie przenosząc głównego bohatera do hiszpańskiej wioski w poszukiwaniu córki prezydenta. Jak się okazało na miejscu przyszło mu się zmierzyć z zainfekowanymi tajemniczym wirusem tubylcami i dawnymi wrogami. Gra z survival horroru zamieniła się częściowo w strzelaninę TPP. To tutaj po raz pierwszy w serii kamera podążała za postacią i po raz pierwszy w ogóle zbliżała się nad jej ramię przy precyzyjnym celowaniu (co skopiowało np. omawiane wyżej Gears of War). Broń można było rozbudowywać, a wyposażenie każdej z nich w celownik laserowy umożliwiało np. postrzelenie wroga w nogę powodując jego upadek lub w rękę przez co upuszczał broń. Czwarty Resident cechował się niesamowitym klimatem, genialną animacją postaci i długością rozgrywki na poziomie 20 godzin (ok. czterokrotnie więcej od poprzedników). Z perspektywy czasu można powiedzieć, że gra wywróciła do góry nogami gatunek survival horroru. Potem już nikt nie wracał do statycznych kamer, rozpoczęło się za to kopiowanie pomysłów z RE4.

Wiedźmin

wiedźmin gra

Pierwsza część znanej obecnie na całym świecie sagi Andrzeja Sapkowskiego pojawiła się na komputery osobiste w 2007 roku. Polskie studio CD Projekt RED dało podwaliny pod kolejne gry z serii z trzecią częścią na czele, będącą ukoronowaniem pracy dewelopera. Największym atutem pierwszego Wiedźmina jest oczywiście fabuła, osadzona w niesamowitym świecie, który garściami czerpie ze słowiańskich podań i legend. Główny bohater, Geralt utraciwszy pamięć wraca do twierdzy Kaer Mohren, która wkrótce zostaje zaatakowana. Do dyspozycji gracza oddany został spory obszar działań i szereg misji do wykonania. Świat w grze został zaprojektowany tak, by dynamicznie reagować na poczynania gracza. Ma on również szansę spotkać na swojej drodze postacie znane ze stron książkowych przygód Geralta.

Najlepsze gry komputerowe sprzed 10 lat
4.8 (95%) 16 głosów

One thought on “Najlepsze gry komputerowe sprzed 10 lat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne:

Zobacz też: