Kupujemy nowy telefon, czyli co gdzie i jak

Kupno nowego telefonu to coś, co zawsze się pozytywnie kojarzy. Bo chociaż zostawimy prawdopodobnie w salonie lub u sprzedawcy znaczną sumę pieniędzy, to otrzymamy nową „zabawkę”, którą przez co najmniej kilka najbliższych dni będziemy mieli przyjemność „ogrywać”, czyli uczyć się jej obsługi i poznawać możliwości.

Rynek telefonów komórkowych, podobnie jak każdy technologiczny, uległ poważnym zmianom i przeobrażeniom na przestrzeni ostatnich lat. O ile jeszcze do niedawna frajdą było posiadanie „cegły” z zielonym wyświetlaczem i pobieranie nie mniej zielonych tapet z odwrotów kolorowych gazet, o tyle obecnie (szczególnie wśród najmłodszych) wstydem jest nieposiadanie telefonu o możliwościach komputera.

Dzisiejsze smartfony posiadają naprawdę wielkie możliwości, chociaż możliwości te są wykorzystywane przez relatywnie niewielki procent ludzi. Niestety, ale nasze społeczeństwo (w ujęciu globalnym, nie tylko krajowym) jest tak zepsute, że chociaż nie rozumie dlaczego chce mieć jakiś przedmiot lub nie bardzo ma pomysł na jego wykorzystanie to jednak chce go mieć, bo ma go sąsiad, bo uchodzi za atrybut prestiżu i bogactwa.

Oczywiście nie zawsze tak jest. Część ludzi „użera się” ze smartfonami, bo albo tak zostali ugadani przez konsultantów w salonach sieciowych, albo nie potrafili na tyle dobrze przeszukać rynku aby znaleźć model telefonu odpowiadający im przyzwyczajeniom, tj. z klawiaturą.

Opisany tu problem szczególnie widoczny jest wśród osób starszych. Każdy z nas prawdopodobnie miał wątpliwą przyjemność widzieć chociażby w tramwaju, jak osoba starszej daty nie bardzo ma pojęcie co zrobić z grającym i świecącym na wszystkie kolory smartfonem. I w myślach złorzeczyć na pracownika salonu telefonicznego.

Chcąc uniknąć podobnych przygód, przed wybraniem się do konkretnego punktu powinniśmy dokładnie przeanalizować nasze potrzeby oraz – przede wszystkim – budżet. Nie bez znaczenia są także w tym wszystkim nasze przekonania oraz przyzwyczajenia.

Ludzie dzielą się w tej materii z reguły na dwie grupy – zwolenników systemu Android oraz miłośników iOS. Z reguły im wyższa cena modelu telefonu tym jego możliwości zwiększają się w stronę ideału, niemniej jednak czasem można ładnie i zgrabnie zbić cenę jeśli jakiś komponent lub podzespół telefonu wcale nie jest nam potrzebny, za to zależy nam na czymś innym. Dobrym przykładem jest tutaj aparat.

Część ludzi wymienia go jako główny powód decydowania się na konkretny model telefonu. Jeśli i nam zależy przede wszystkim na tym, aby telefon służył nam jako przenośna cyfrówka, dzięki której możemy robić już niemal profesjonalne zdjęcia oraz dzielić się nimi na różnych portalach społecznościowych a telefon jako całość jest jedynie narzędziem i dodatkiem do aparatu, wiemy już całkiem wyraźnie, jakiego profilu telefonu będziemy poszukiwać i na czym chcemy się skupić. Podobnie sprawa ma się w odwrotnym przypadku.

Jeśli zależy nam przede wszystkim na procesorze, na pamięci RAM oraz mnogości obsługiwanych formatów plików bo chcemy, aby telefon służył nam za przenośne centrum pracy (lub jeszcze mniejszy laptop/tablet), zapewne aparat nie będzie dla nas aż takim priorytetem i właśnie kosztem jego jesteśmy w stanie obniżyć cenę całego telefonu, wybierając taki model, w którym aparat nie jest flagowym komponentem.

Jeśli zaś jesteśmy fanami sprzętu z jabłkiem, sprawa nie wygląda już tak kolorowo – Apple stara się implementować w swoje modele zawsze to, co jest najlepsze dostępne na rynku i nie produkuje modeli z różnego przedziału klasowego dla ludzi mniej zamożnych, wobec czego zmuszeni jesteśmy odłożyć znacznie więcej pieniędzy. I słowo „zmuszeni” nie zostało użyte tu przez przypadek – jeśli nie będziemy kupować coraz to nowszych modeli, zostaniemy prawdopodobnie na lodzie bo Apple nie ma w zwyczaju wspierać technicznie starszych edycji oferowanego przez siebie systemu operacyjnego.

Wybór nowego telefonu można skrócić do kilku punktów:

1. Wyświetlacz – jeszcze do niedawna telefony z 256 tys. kolorów stanowiły prawdziwy szał. Obecnie decydującym czynnikiem jest rozdzielczość telefonu (która w wielu przypadkach przekroczy prawdopodobnie…rozdzielczość telewizora!).

2. Bateria – podzespół często pomijany przez nas przy wyborze nowego telefonu, a jednak to prawdopodobnie na niego będziemy pomstować najczęściej. Nowe telefony wypchane są do granic elektroniką i aplikacjami, które pożerają prąd wiadrami. Na szczęście uratować nas może power bank.

3. Pamięć RAM oraz procesor – a więc coś, co decyduje o tym jak szybko nasz sprzęt działa, jak szybko przetwarza dane i w ogólnym rozrachunku – jak bardzo zadowoleni będziemy z korzystania z nowego telefonu. Nie warto zaniedbywać tych elementów telefonu. Są one naprawdę kluczowe.

4. System operacyjny (w przypadku Androida) – część najnowszych aplikacji nie uruchomi się na starszych wersjach Androida, zaś niektórych starszych wersji Androida nie da się zupragde’ować do wyższej, w związku z czym może okazać się, że będziemy żyć z telefonem o dobrych parametrach, których jednak nie będziemy w stanie wykorzystać. Warto zadbać, aby wersja systemu w wybranym przez nas telefonie była jak najwyższa.

Kupujemy nowy telefon, czyli co gdzie i jak
4.5 (90%) 4 głosów

Related Post

One thought on “Kupujemy nowy telefon, czyli co gdzie i jak

  • 12 maja 2017 at 13:56
    Permalink

    Napisz komentarz i podziel się swoją opinią 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne:

Zobacz też: